Środki mające na celu zmniejszenie kosztów wdrażania szybkich sieci łączności elektronicznej cz.II łączność elektroniczna



A. Andersdotter: Satysfakcjonujące jest, iż są wspólne punkty wśród pojawiających się propozycji. Wydaje się, że propozycja Komisji jest właściwa, jeśli chodzi o rozporządzenie, gdyż jest to najmocniejsze narzędzie ustawodawcze, które jest do dyspozycji. UE jest zróżnicowanym rynkiem z wieloma modelami biznesowymi, co jest tak naprawdę bardzo dobre dla UE. Zgodzić się wypada z Panią Herczog w kwestii łączności elektronicznej na obszarach wiejskich. W krajach, gdzie jest duża sieć, często dostęp jest najniższy. Nie jest to kwestia biedy, czy bogactwa – jest to kwestia strategii inwestycyjnej. Niepokojącym jest, iż Komisja słucha tylko tych dużych firm ze starych państw członkowskich. Większość tego typu podmiotów nie jest duża. Powinno się zaufać samorządom, iż są one w stanie
wykorzystać efekt synergii. Jest wielu lokalnych administratorów sieci w UE i istnieje wrażenie, że ta propozycja podkopie ich wysiłki, które mogłyby doprowadzić do tego, żeby obywatele byli ze sobą rzeczywiście dobrze połączeni.

P. del Castillo: Debata doprowadziła do dobrych wyników pracy. KE przedstawiła swój projekt, jako propozycję rozporządzenia. Z tej przyczyny trzeba to rozgraniczyć i wykonać pracę, która będzie wymagała dużego zaangażowania i pewnego przeglądu. Grussman – szef jednostki w ramach KE, która zajmuje się wnioskiem: Odnosząc się do konkluzji RE, która zajmowała się tą propozycją, pojawia się kwestia, jak zachęcić do inwestowania w gospodarkę cyfrową, jako filara, który pomógłby napędzić wzrost i powstawanie miejsc pracy. Jest to ważna propozycja dla spełnienia celów agendy cyfrowej dla Europy. Jest to zarazem szczególna szansa dla Parlamentu, aby jeszcze za obecnej kadencji tę sprawę sfinalizować. Sądzić trzeba, że jest to możliwe i byłoby zgodne z celem, aby ta propozycja umożliwiła spełnienie celów agendy cyfrowej. To prowadzi do kwestii szybkości dostępu sieci szerokopasmowej. Do 2020 powinno nastąpić pokrycie całej Europy, siecią o przepustowości 30 MG na sekundę i 50% jeśli chodzi o 100 MG na sekundę. Nasza propozycja w kwestii szybkości to tylko cele minimalne. Jeżeli postawi się zbyt ambitne cele, UE może utracić potrzebne inwestycje, w kwestii dostępu mobilnego. Infrastruktura jest kluczowym podmiotem dla osiągania przyjętych celów. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo – propozycja Komisji nie powinna negatywnie na nią rzutować, jest to zapisane w motywie preambuły tego tekstu. Dany akt zostanie raczej rozporządzeniem, na podstawie gruntownej analizy Komisji. Agenda cyfrowa musi posuwać się do przodu, jeśli chcemy rozwijać gospodarkę cyfrową, więc Komisja złożyła bardzo ukierunkowaną propozycję rozporządzenia, które mogłoby ten cel spełnić. Komisja bardzo wrażliwie podchodziła do kwestii pomocniczości. Chciano pozostawić miejsca dla koordynacji lokalnej. Ta propozycja nie postuluje żadnego modelu działania biznesowego, tylko próbuje rozmaite modele w państwach członkowskich. Należy być zdania, iż budowa w terenie to sprawa lokalna ale subsydiarność, która była tutaj zachowana wymaga również udział parlamentów krajowych. Komisja jest bardzo otwarta, by umożliwić ustawodawcy znalezienie rozwiązania jeszcze za kadencji tego parlamentu.

G. Hokmark: 30 MG w 2020 roku i 100 MG dla połowy ludności w 2020 – to niewystarczające założenia. Jeśli to przyjmie się za cel, to Europa wpadnie w pułapkę inwestycji w zbyt niskie pojemności, które będą wszystkich w przyszłości ograniczać. Cele są zatem niewystarczające.

E. Herczog – sprawozdawczyni: Należy być ambitnym. Tylko nie do końca wiadomo czy szefowie rządów państw członkowskich popierają cyfryzację, gdyż do tej pory kwestie te były raczej blokowane. Stwierdzić należy, iż wybór rozporządzenia maksymalnie elastycznego, to wybór optymalny. Dyrektywa nie będzie właściwym rozwiązaniem, bo pozwoli państwom członkowskim wyłączyć się, tymczasem powszechność w epoce cyfrowej jest kluczowa.